Zabawki
Zabawki dla dzieci to temat tak szeroki i głęboki, że aż boję się do niego wchodzić. Ale taka jest potrzeba chwili. Zabawki to nie jest coś, co wymyślono wczoraj. Zapominają chyba o tym ci wszyscy którzy odkrywają "zabawki edukacyjne". Czyli tak jakby mówili "masło maślane". Zabawki zawsze i wszędzie służyły rozwojowi i edukowaniu maluchów. Czy to pochodzenia człowieczego, czy innego zwierzęcego. Zabawa ma jeden cel. Uczyć poprzez śmiech.
Oczywiście marketingowcy to wyciągnęli i zrobili z oczywistości odrębną grupę produktów. Trzeba przyznać, że niezła sztuczka. Teraz nawet skakanka ma dopisek w sklepie - walory edukacyjne. Tak, uczy stąpać z nogi na nogę ;)
Sklepy z zabawkami z konieczności potworzyły kategorie "zabawki edukacyjne" i ok, nie ma w tym nic złego. O ile nie zacznie sie tworzyć jakichś dydrymałów w stylu, że nasza zabawka nauczy Twoje dziecko jak się robi flik-flaka i tabliczki mnożenia jednocześnie ;)
Zabawki są fajne, sam lubię niektóre, ale jak widzę napis, że ta zabawka jest edukacyjna, to mnie ciarki przechodzą. Przecież każda zabawka jest edukacyjna! Każda uczy ról i zachowań i na tym one polegają. Wymuszają pewne zachowania. Może i są zabawki, które wymuszają więcej. Może na tym polega ich walor szczególny. Nie da się jednak zaprzeczyć, że np. taki Fisher-Price podpiera swoje projekty zabawek badaniami prowadzonymi przez pedagogów i psychologów. I chwała mu za to. Gorzej, że pensje tego sztabu specjalistów wliczone są w ceny zabawek ;)
O ile faktycznie jest to sztab specjalistów od pedagogiki, a nie marketingu ;) Zabawki dla dzieci trzeba przyznać zmieniają się z roku na ro
Oczywiście marketingowcy to wyciągnęli i zrobili z oczywistości odrębną grupę produktów. Trzeba przyznać, że niezła sztuczka. Teraz nawet skakanka ma dopisek w sklepie - walory edukacyjne. Tak, uczy stąpać z nogi na nogę ;)
Sklepy z zabawkami z konieczności potworzyły kategorie "zabawki edukacyjne" i ok, nie ma w tym nic złego. O ile nie zacznie sie tworzyć jakichś dydrymałów w stylu, że nasza zabawka nauczy Twoje dziecko jak się robi flik-flaka i tabliczki mnożenia jednocześnie ;)
Zabawki są fajne, sam lubię niektóre, ale jak widzę napis, że ta zabawka jest edukacyjna, to mnie ciarki przechodzą. Przecież każda zabawka jest edukacyjna! Każda uczy ról i zachowań i na tym one polegają. Wymuszają pewne zachowania. Może i są zabawki, które wymuszają więcej. Może na tym polega ich walor szczególny. Nie da się jednak zaprzeczyć, że np. taki Fisher-Price podpiera swoje projekty zabawek badaniami prowadzonymi przez pedagogów i psychologów. I chwała mu za to. Gorzej, że pensje tego sztabu specjalistów wliczone są w ceny zabawek ;)
O ile faktycznie jest to sztab specjalistów od pedagogiki, a nie marketingu ;) Zabawki dla dzieci trzeba przyznać zmieniają się z roku na ro
Adres www: http://94.164.243.21



