Lepkie palce
Po długich latach "pustych półek" przyszedł czas dobrobytu. Sklepy sprzedające różnego typu produkty rozwinęły się w zaskakującym tempie. Półki sklepowe aż uginają się od mnogości artykułów. Każdego dnia pośród półek, alejek, wieszaków i ekspozytorów nawet w średnich sklepach pojawiają się setki, a może nawet tysiące osób. Każda z tych osób przychodzi w swoim własnym celu. Najliczniejszą grupę stanowią osoby planujące zakup w bliższej lub dalszej przyszłości. Kolejną stanowią faktyczni klienci dokonujący konkretnych zakupów. Jednak w gąszczu półek sklepowych pojawia się jeszcze jeden, najmniej lubiany, typ osób. Są to ludzie, z tak zwanymi: lepkimi dłońmi. Przeróżne produkty same przyczepiają im się do rąk i nikną w [1]kieszeniach[/1], [1]torbach[/1] i [1]plecakach[/1]. Przy większym ruchu, czy chociaż krótkim zamieszaniu nie da się upilnować wszystkich obecnych w sklepie. W celu zminimalizowania strat z takich incydentów bardzo pomocne są Bramki sklepowe. Urządzenia te dają możliwość by wychwycić przy wyjściu wszelkie produkty, które nie zostały przez klienta zapłacone. Niestety na niektórych nawet bramki nie działają odstraszająco. Zdarza się, że tacy ludzie zjawiają się w sklepie cyklicznie, ale na nich poskutkowałaby już wyłącznie terapia...
Adres www: http://211.26.78.54



